
Marianna Drozdowska
Urodzona w Poznaniu w 1997 roku, Marianna Drozdowska postrzega sztukę jako język uniwersalny, most łączący wrażliwość jednostki z globalnymi potrzebami.
Absolwentka Wydziału Rzeźby na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu, Marianna pod szyldem „Sztuka dla Świata”, tworzy prace, które są jednocześnie intymnymi studiami nad kondycją ludzką jak i pewnego rodzaju pamiętnikami wizualnymi aktualnych czasów. Ma głębokie przekonanie o terapeutycznej i jednoczącej roli sztuki. Marianna nie tylko tworzy obiekty
estetyczne, ona zaprasza odbiorcę do współtworzenia lepszej przyszłości.
Wystawy indywidualne i działania twórcze:
2025 – II miejsce za obraz „Znaki czasu” w Przeglądzie Twórczości Akademickiej Uniwersytetu Ignatianum w Krakowie
2025 – Ukończenie warsztatu I stopnia ikonopisania w temacie: „Oblicza Chrystusa Pantokratora”, prowadzący o. Jacek Wróbel SJ
2025 – Praca nad scenografią do spektaklu „Bajka o łaciatym słoniu” z dziećmi ze Szkoły Podstawowej Collegium Artes
2025 – Autorska wystawa „Powrót do domu” w kawiarni „Nowa Prowincja” w Krakowie
2025 – Współpraca z Fundacją Crush on Trash podczas eco-warsztatów z tworzenia „Kosmicznych obrazków” w Jastrowiu
2024 – Organizacja pleneru fotograficznego „Plener for/rest” w Wilcza for/rest w Karpaczu
2024 – Udział w Saloniku Sztuki w Krakowie
2023 – Autorska wystawa prac „Pomiędzy muzyką, a ciszą” w Pałacu w Jankowicach
2022 – Autorska wystawa „Koniec Ery Niewinności” w Wilcza for/rest w Karpaczu
2022-2025 – Prowadzenie warsztatów plastycznych w Szkole Podstawowej Collegium Artes
2021-2023 – Prowadzenie warsztatów ze scenografii dla dzieci z Centrum Młodego Artysty
2021 – Udział w Plenerze Malarskim „Dziedzictwo Samborzeckie”
2019-2024 – Tworzenie bodypaintingów i współpraca z Art Color Ballet
2018-2022 – Tworzenie charakteryzacji do spektaklu „Tango” w Poznańskim Teatrze Klasyk
Prace w prywatnych kolekcjach; Polska, Holandia, Niemcy, Węgry
,,Malując, mam poczucie misji. Już od samego podejścia do płótna czuję, że stoi przede mną wyzwanie. Zaczynam po prostu – od kreski. Później stopniowo dołączają kolejne kształty i kolory.
Pozwalam sobie na swobodę i podążam za ręką, która zawsze wie jaki ruch wykonać. Mam
wrażenie jakbym malowała na kalce. Widzę co jest pod nią i tylko poprawiam cierpliwie kreski.
Czasami to trwa. Zakrywam jedną warstwę kolejną, ale ostatecznie każda z nich, jest
niezbędnym elementem całości.
Obraz jest żywy. Zawiera w sobie emocje nie tylko osoby, która go tworzy, ale i wszystkiego
tego, co się w nim uwieczniło.
Jest opowieścią, na którą malarz niekoniecznie ma ochotę. Sam proces twórczy, nie zawsze
sprawia przyjemność. Obraz zwykle mówi prawdę. Przywołuje wspomnienia, wzbudza refleksje.
Ma uczyć i pomagać w zmianach.
Czasami gdy maluję, czuję się, jakbym tak naprawdę pisała. Spisuje listy i szepty. Prośby i
podziękowania. Dobre życzenia i strachy. Nie są to tylko moje myśli. Łapie je z tego czym
się otaczam. Jest to ciekawe doznanie.”
Marianna Drozdowska